Split – Pałac Dioklecjana i nie tylko

Za oknem szarawo i zimno, listopad pełną gębą. To odpowiedni moment, żeby na chwilę przenieść się w ciepłą krainę, całkiem niedaleko położoną ;-). Zapraszam zatem na krótkie zwiedzanie Splitu.

Split to drugie co do liczby mieszkańców miasto w Chorwacji. W jego obrębie mieszka ok. 178 tys. osób, a jego powierzchnia wynosi ok. 80 km2. Split stanowi ważny węzeł komunikacyjny (lotniczy, morski, samochodowy, kolejowy), jest także dużym ośrodkiem przemysłowym i spożywczym. Do miasta można dojechać autostradą A1. Główną atrakcją okolicy jest Pałac Dioklecjana, pochodzący z przełomu III i IV wieku n.e.

W pobliżu już w starożytności miało miejsce osadnictwo. W I wieku n.e. pojawili się tutaj Rzymianie, a w przyszłości z pobliskiej Salony będzie pochodzić cesarz Imperium Romanum. W VII wieku dotarli na te tereny Słowianie. W ciągu stuleci miastem władali także Wenecjanie i Bizantyjczycy. U schyłku XVIII wieku Split trafił pod panowanie austriackie.

Do miasta trafiliśmy około 10-tej, po ponad godzinnej podróży autokarem Magistralą Adriatycką. Dworzec autobusowy oraz kolejowy znajdują się tuż obok terminalu portowego, przez co panuje tutaj niezły ścisk. Na szczęście niedaleko stąd położona jest starówka.

Split

Widok na Split od wybrzeża

Zbliżaliśmy się do murów starego miasta. Z daleka widzieliśmy basztę, której zieleń nie odpuściła ;-). Nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, co właściwie widzimy – przed wyjazdem nie oglądałam żadnych zdjęć ze Splitu, żeby nie psuć sobie niespodzianki. Kawałek dalej od baszty znajdowało się wejście, jak zdawać by się mogło, do pawilonu handlowego. W środku wszędzie stały stoiska z pamiątkami i nie bardzo było wiadomo, w którą stronę iść. Wtedy już wiedziałam, że znajdujemy się w jakiejś części pałacu Dioklecjana, o czym świadczyła monumentalność wnętrz. Są to dawne dolne komnaty, stanowiące parter pałacu.

_MG_5614

Pałac Dioklecjana został wybudowany na przełomie III i IV wieku n.e. Miał on stanowić willę dla cesarza, który abdykował w 305 roku. Zbudowano go na wzór obozu rzymskiego, gdyż miało stacjonować w jego obrębie wojsko. Siatkę pałacu tworzyły dwie prostopadłe ulice, których miejsce przecięcia stanowił dziedziniec. Kończyły się one bramami: Brązową (kier. południowy), Żelazną (kier. zachodni), Złotą (kier. północny) oraz Srebrną (kier. wschodni). Od południa pałac otaczało morze i w tym miejscu znajdował się portyk. Pozostałe ściany pałacu były ufortyfikowane i posiadały baszty. Do pałacu wodę dostarczano wodę akweduktem z Salony, oddalonej o 9 km.

W tym miejscu znajduje się szczegółowy plan Pałacu, do którego będę się odnosić w celu ułatwienia odbioru opisów.

Z podziemi wyszliśmy na perystyl (na planie nr 12). Obecnie ma on formę placu otoczonego wzdłuż dłuższych boków kolumnadą. Po wschodniej stronie znajduje się mauzoleum Dioklecjana (13), a po przeciwnej kamienice (16). Po stronie południowej znajduje się westybul (19), stanowiący przedsionek do apartamentów. Do czasów dzisiejszych zachował się m.in. balkon nad perystylem, na którym pojawiał się cesarz. Kopuła westybulu niestety nie przetrwała. Spotkać tutaj można śpiewaków dalmackich, elegancko ubranych, śpiewających a capella.

Z perystylu udaliśmy się w południową część pałacu (w pobliżu 23). Naszym oczom ukazały się kamieniczki, które całkiem nieźle wkomponowywały się w okolicę. Poczułam małe ukłucie zazdrości, że ich mieszkańcy mają takie piękne widoki. Na dodatek było tutaj całkiem pusto, nie licząc małej grupy z przewodnikiem oraz… pary młodej, zapewne czekającej na plener ślubny.

W tej części pałacu doskonale widać było dzwonnicę św. Dujama (Duje) (razem z 13). Jej biel wręcz wydawała się magiczna i nie pozostawało nic innego, jak fotografować budowlę z każdego zakątka ;-).

Wróciliśmy znów na perystyl i postanowiliśmy wejść na wieżę. Przypuszczaliśmy, że widok z niej może być naprawdę rewelacyjny.

entrance duje cathedral split

Zdobienia wejścia do katedry w Splicie

Wejście na szczyt było banalne, chociaż tłumy na schodach nieco utrudniały poruszanie się. Tak jak spodziewaliśmy się, widok z góry był zachwycający. Gorzej było z zejściem – osoby z lękiem wysokości mogą czuć się bardzo nieswojo ;-).

Stairs schody duje dujam belltower dzwonnica split

W górę! fot. Jerryzzz

Wieża kościoła wchodzi w skład kompleksu katedry św. Duje (Dujama). W katedrze mieści się pochodzące z IV wieku mauzoleum Dioklecjana, przeciwnika chrześcijaństwa, którego miejsce spoczynku przemianowano na świątynię pod koniec VIII wieku. Dodatkowo patron miasta, wyżej wymieniony św. Dujam, zginął w prześladowaniach za czasów tego cesarza. Do katedry nie zaszliśmy, może następnym razem.

Wracając do dzwonnicy – wznoszono ją przez trzy stulecia, począwszy od XIII wieku. Na przełomie XIX i XX wieku została przebudowana, gdyż groziło jej zawalenie. Obecnie mierzy ok. 60 metrów.

Po zejściu z wieży udaliśmy się, jak później się okazało, ku Złotej Bramie (1). Błądziliśmy w wąskich uliczkach, czasem docierając do podwórek kamienic ;-).

_MG_5665

Po wyjściu z terenu pałacowego naszą uwagę zwrócił wielki pomnik pana, który wydawał się magiem ;-). Po zajrzeniu do przewodnika okazało się, że jest to figura Grgura Ninskiego, X-wiecznego biskupa Ninu, który propagował liturgię w języku słowiańskim. Rzeźba stoi na całkiem ładnym skwerze, z którego można podziwiać w całej okazałości Złotą Bramę. Stąd także widać kolejną wieżę, tym razem kaplicy z XV-wieku. W niedalekiej odległości można zobaczyć starannie zabezpieczone ruiny kościółka. Dookoła znajdowało się kilka stoisk z pamiątkami, w tym jedno „słowiańskie” z białogłową :-). Niektórzy Chorwaci mają bardzo południową urodę – są wysocy, mają gęste, ciemne włosy i nieco ostre rysy twarzy.

golden gate split złota brama

Złota Brama Pałacu Dioklecjana

Złota Brama znajduje się od strony północnej pałacu Dioklecjana. Miała ona stanowić jego główne wejście. Ozdobiono ją m. in. figurą Dioklecjana, jego współcesarza Maksymiliana oraz dwóch cezarów. Nad bramą wybudowano kościół św. Marcina, prawdopodobnie w VI wieku. Szczegółową rekonstrukcję Złotej Bramy można znaleźć tutaj (EN).

Ze względu na obszerność materiału muszę zakończyć zwiedzanie w tym miejscu. Kontynuacja już niebawem!


Źródła:

Reklamy