Tag Archive: warmińsko-mazurskie

Zwiniarz a gwara lubawska, jo!

Zwiniarz. Co za dziwna nazwa, mógłby sobie ktoś pomyśleć nie stąd. Wieś niewielka, tu i ówdzie widać ceglaste domy pamiętające pewnie przedwojnie, jest także kościół. W trakcie krótkiego pobytu nie mogłam sobie przypomnieć, dlaczego kiedyś… Czytaj dalej

Mazurska idylla, czyli witamy w Kronowie

Za oknem przedwiośnie, a już za kilka miesięcy – oby – ciepłe lato. Tym razem chciałabym pokazać paręnaście zdjęć z mojego ulubionego kierunku wakacyjnego, czyli Mazur. Właściwie poza kilkoma informacjami na Wikipedii niewiele… Czytaj dalej

Na chwilę w Rynie

Nareszcie Mazury! Ostatni raz w sercu mojego województwa byłam w 2011 roku, w Zełwągach nieopodal Mikołajek. Tego roku na bazę wypadową wybraliśmy malutkie Kronowo nad jeziorem Dejguny, w powiecie giżyckim. Zamiast leżenia plackiem nad wodą wybraliśmy… Czytaj dalej

Neumark Süd. Na tropie: linia kolejowa Nowe Miasto Lubawskie – Zajączkowo Lubawskie II

Dzisiejszy wpis powinien być przestrogą dla wszystkich dokumentujących otoczenie, przede wszystkim te nadgryzione zębem czasu. Nie warto odkładać tego na później… Czas przyjrzeć się okolicom dawnej stacji kolejowej Nowe Miasto Południe, zwłaszcza że minęły… Czytaj dalej

Wzdłuż Drwęcy k. Nowego Miasta Lubawskiego

Nic tak nie umila życia jak spontaniczna wycieczka rowerowa! Kierując się ulicą Piastowską zajechaliśmy nad Drwęcę, a właściwie nad jej starorzecze. Najpiękniej cała okolica wygląda jesienią. Pora nie sprzyjała fotografowaniu, samiutkie południe. Stąd… Czytaj dalej

Kierując się do Gwiździn

Widoki może nie takie jak w Toskanii… W tym miejscu idzie kilka linii energetycznych, które psują trochę krajobraz.

Nowomiejskie wschody II

Powtórka z rozrywki. Słońce, wietrzyk i przejmująca cisza – to jest to!

Na tropie: linia kolejowa Nowe Miasto Lubawskie – Zajączkowo Lubawskie I

Od czasów dzieciństwa pamiętam, że istniało w moim mieście pojęcie drogi „torami”. Była to dość specyficzna ścieżka – żwirowa, szeroka, przebiegająca przez podmokłe tereny miejskie i „nowe” osiedle. Jako dzieciak odkryłam, że prowadzi… Czytaj dalej

W ogrodzie przed zachodem słońca

Przyciężkawy Jupiter 200mm i maminy ogród.